czwartek, 2 lutego 2017

Time to say good....luck?

Dawno mnie tu nie było...

Ciężko uwierzyć mi, że ponad 7 miesięcy temu dodałam na bloga ostatniego posta.. Wielokrotnie chciałam tu wrócić i pisać, ale ten 2016 rok nie należał do dość udanych, a wena jak uleciała tak już nie powróciła.

Zmieniło się wiele i nadal się zmienia. Cóż kocham pisać, a jeszcze bardzoej kocham kiedy ktoś to czyta, ale podejrzewam, że jeśli ktoś nie ma styczności z siatkówką na codzień nie może w pełni dzielić się całą tą miłością z innymi. Jest mi z tym źle, ale serio muszę na jakiś czas zakończyć działalność bloga. Nie mówię, że nie wrócę. Cóż możliwe, że jeszcze kiedyś to zrobię. Jednak blogi opierające się jedynie na opiniach odchodzą w niepamięć.

Jeśli mogę Wam coś zasugerować, to jeśli chcecie wiedzieć o co mi chodzi to zajrzyjcie do Asi:

O to mi właśnie chodzi, o pasję i wielką radość z pisania. O styczność z cudownym sportem i oddane mu w pełni serce. Ten blog się nie nudzi, jest wspaniały i bogaty. 

Tego właśnie w moim blogu brakuje, jeśli to odnajdę to obiecuję, że tu wrócę :)

A więc, czołem!