wtorek, 27 października 2015

Już za kilka dni rusza PlusLiga!

Hej :)

Przepraszam za długą nieobecność na blogu, ale niestety jesień nie sprzyja jakimkolwiek działaniom. wszystko mnie demotywuje i ciężko było zebrać się do jakiejkolwiek pracy. Dużo na głowie mam, ale nie mogłam się poddać ten jesienno-zimowej melancholii i tak oto przygotowałam dla Was post rozpoczynający sezon 2015/2016 PlusLigi.

Niestety nie jestem w stanie opisać Wam wszystkich zmian do jakich doszło w klubach tegorocznej PlusLigi, jednak nie omieszkam wskazać Wam te najsmaczniejsze kąski.

Tak więc zapraszam :)


Pierwsza kolejka PlusLigi rusza juz 30 października.
Zmiana zasad gry w sezonie 2015/2016 PlusLigi:

Do tej pory było tak, że tylko ekipy z miejsc 1-8 miały szansę walki o medale i zajęcia czołowych ośmiu miejsc w lidze. Teraz pierwsza zasada została zachowana, jednak miejsce w ósemce nie gwarantuje już automatycznie, że po fazie play off tę lokatę się utrzyma. W pierwszej rundzie play off wygrani zagrają o medale (tak jak to było do tej pory), jednak przegrani rozpoczną walkę o miejsce 5-12. Czyli teoretycznie może być taka sytuacja, że triumfator sezonu zasadniczego (najlepsza ekipa po 26 spotkaniach) na koniec play off uplasuje się na dwunastym miejscu. (!!!)

Dodatkową nowością jest fakt, że w drugiej rundzie play off (w meczach o miejsca 5-12) wprowadzono złotego seta, na identycznych zasadach jak w europejskich pucharach (dochodzi do niego, jeśli w dwumeczu obie ekipy zdobyły tyle samo pkt, zdobywanych tak samo jak w lidze, czyli 3 pkt za wygraną 3:0 i 3:1 itd.).


Najciekawsze transfery:

Julien Lyneel (Montpellier Volley => Asseco Resovia Rzeszów)

Reprezentant Francji przed nadchodzącym sezonem pozostaje sporą niewiadomą, bowiem przez ostatni rok nie miał zbyt wiele okazji do gry. Kontuzja zerwania więzadeł krzyżowych przed Ligą Światową 2014 wykluczyła Lyneela z gry na długi czas. Mimo to działacze Asseco Resovii Rzeszów zaufali zawodnikowi, podpisując z nim roczny kontrakt. 

Zawodnik ten dostał powołanie do reprezentacji Francji na turnieje LŚ 2015 i ME 2015, zakończone triumfem Trójkolorowych.
Kevin Tillie (Arkas Izmir => ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)

Kevin Tillie przeszedł do ZAKSY Kędzierzyn-Koźle po bardzo dobrym sezonie w Turcji. Wraz z Arkasem Izmir zdobył mistrzostwo kraju. Jest podstawowym siatkarzem reprezentacji Francji, z którą wywalczył w tym sezonie podwójny triumf w rozgrywkach Ligi Światowej, a także złoto mistrzostw Europy. W każdym z tegorocznych turniejów pełnił ważną rolę nie tylko w defensywie, ale również i w ataku. 
Marcus Bohme (Fenerbahce Grundig Stambuł => Cuprum Lubin)

Najlepszy blokujący mistrzostw świata to z pewnością bardzo duże wzmocnienie drużyny Cuprum Lubin. Dla 30-letniego środkowego będzie to pierwszy występ w PlusLidze, wcześniej przez rok występował w Fenerbahce Stambuł. Marcus Bohme w swoim dorobku ma brązowy medal mistrzostw świata i złoto Ligi Europejskiej. W rozgrywkach klubowych dwukrotnie wywalczył mistrzostwo Niemiec z VfB Friedrichshafen.

Benjamin Toniutti (VfB Friedrichshafen => ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)

Benjamin Toniutti to kolejny Francuz, którego w tym sezonie będziemy mogli zobaczyć w PlusLidze. W styczniu przeszedł z Zenitu Kazań do VfB Friedrichshafen. 26-letni rozgrywający poprowadził drużynę do triumfu w rozgrywkach ligi niemieckiej, odbierając tytuł po trzech latach drużynie Berlin Recycling Volleys. Benjamin Toniutti jest także czterokrotnym mistrzem Francji. Rozgrywający miał bardzo duży wpływ w triumf Trójkolorowych w rozgrywkach I i II dywizji Ligi Światowej, a także wywalczenie złotego medalu w mistrzostwach Europy. Po finałowym turnieju Ligi Światowej w Rio de Janeiro uznany najlepszym rozgrywającym rozgrywek.


Thomas Jaeschke (Loyola Uniwersity Chicago => Asseco Resovia Rzeszów)

Reprezentant Stanów Zjednoczonych do niedawna był zawodnikiem anonimowym, jednak jego występy w reprezentacji USA, w której zadebiutował przed kilkoma miesiącami, pozwoliły mu wypłynąć na szerokie wody. 22-letni przyjmujący w przerwie letniej przeniósł się z Loyola University Chicago do Asseco Resovii Rzeszów. Działacze mistrza Polski mają nadzieję, że pod okiem Andrzeja Kowala zawodnik poczyni kolejne postępy. Jak dotąd największym sukcesem Thomasa Jaeschke jest brązowy medal zdobyty z kadrą USA oraz statuetka MVP wywalczona w II meczu z Polską, rozgrywanym w Krakowie. 

Bartosz Kurek (Lube Banca Macerata => Asseco Resovia Rzeszów)

Po dwóch latach we Włoszek Bartosz Kurek wraca do polskiej ligi. Wielu kibiców tym faktem nie było zadowolonych, jednak ja śledząc poczynania Bartka w lidze włoskiej mogę bez żadnego zająknięcia stwierdzić, że Asseco podjeło słuszną decyzję. Mimo przebojów związanych z kadrą, nikt nie może zarzucić Bartkowi brak profesjonalizmu czy słabą formę. 

Paweł Zagumny (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle => AZS Politechnika Warszawska)

Sam zawodnik twierdzi, iż został źle potraktowany przez ZAKSĘ więc postanowił wrócić do rodzinnego miasta i zagrać w barwach Politechniki Warszawskiej. Znakomity i utytułowany zawodnik. Aktualny Mistrz Świata (2014). Prawdopodobnie zostanie potężnym filarem akademickiego klubu. 


Chyba czas na małe podsumowanie. Jak co roku typuje trzy drużyny, które sa bliskie memu sercu i na nich głownie będzie zwrócona moja uwaga. Są to przede wszystkim SKRA Bełchatów oraz Asseco Resovia Rzeszów. 
Z zagranicznych Lube Blanca Macerata oraz Halkbank Ankara (Michał Kubiak). 

Tak więc przed nami emocjonujący sezon! 

Pozdro 600 xx

piątek, 16 października 2015

Kiedy sił brak a wszystko się sypie..czyli podsumowanie sezonu reprezentacyjnego 2015

Cześć kochani <3

Ta jesień jest naprawdę nieprzewidywalna! tak cięzko mi było znaleźć w sobie siłę i motywację do pisania, że po tych wszystkich siatkarskich przebojach musiałam usiąść na spokojnie i podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami.


Podsumujmy więc sezon reprezentacyjny 2015 !

Po wspaniałym sezonie w 2014 roku nadszedł czas na kolejny i jak to zawsze bywa po wielkim sukcesie - sezon WIELKICH oczekiwań.
Niestety z reprezentowania naszego kraju zrezygnowali - Paweł Zagumny, Michał Winiarski, Mariusz Wlazły oraz Krzysztof Ignaczak. Był to naprawdę ogromny cios dla 'złotej reprezentacji' i młodego trenera Antigi (młodego doświadczeniem oczywiście! xd)
Trzeba było zebrać się i pomyśleć, co poczynić z połową drużyny, kogo dobrać, kogo przestawić na jakie pozycje by uzyskać najlepsze efekty.
Tak więc na zgrupowanie nadjechali:

Już powoli pojawiały się kontrowersje - dlaczego on? słaby sezon miał.. on to gwiazdorzy.. słynne teksty kibiców. Ale mi ten układ się podobał. Widać, że Antiga nie stawiał na nazwisko, lecz na taktykę i oczywiście formę zawodników. To na zgrupowaniu mieli pokazać kogo na ile stać. 

Tak więc było. Padło na zmianę pozycji Bartosza Kurka na atakującego. Co w późniejszym czasie okazało się znakomitym wyborem. Powoli krystalizował sie skład.

Liga Światowa 2015

Sam skład musiał się zgrać, nie było łatwo. Oczekiwania rosły, a sam zespół powoli osiągał małe, ale pozytywne efekty swojej pracy.

1.Piotr Nowakowski
4. Jakub Jarosz
6. Bartosz Kurek
8. Andrzej Wrona
11. Fabian Drzyzga
12. Grzegorz Łomacz
13. Michał Kubiak
14. Piotr Gacek (L)
17. Paweł Zatorski (L)
18. Marcin Możdżonek
20. Mateusz Mika
21. Rafał Buszek
22. Bartosz Bednorz
23. Mateusz Bieniek

Sam występ w Lidze Światowej miał przynieść głównie scalenie zespołu i przede wszystkim awans do Final Six. Niestety zabrakło na medal, USA i Francja przyczyniły się do porażki polskiego zespołu. Minimum zostało wykonane - teraz pozostały już przygotowania do najważniejszego turnieju w tym sezonie - Pucharu Świata 2015, dzięki któremu osiągnęlibyśmy awans do Igrzysk Olimpijskich w Rio.

 Po więcej informacji zapraszam do zakładki LIGA ŚWIATOWA

Memoriał Huberta Jerzego Wagnera 2015 w Toruniu

Ten turniej niesie ze sobą wiele wspaniałych wspomnień, bo byłam pierwszy raz na meczu naszej reprezentacji. Więcej tu -> kliknij

Sam memoriał, a dokładnie zwycięstwo w nim nie miało dla naszego zespołu większego znaczenia. Był on tylko sprawdzianem przed  Pucharem Świata. Mimo to nasza złota drużyna zwyciężyła w im, prezentując naprawdę wspaniałe wyniki. Wszystko szło jak powinno. Do Japonii jechaiśmy w pełni sił i ogromną pewnością siebie.


Puchar Świata 2015

Puchar Świata charakteryzuje się głównie ciężkimi rozgrywkami, a dokładnie jedenastoma meczami w krótkim czasie, gdzie każda z drużyn daje z siebie jak najwięcej by uzyskać upragniony awans do RIO.

fivb.org

Sam przebieg dziesięciu spotkań z jedenastu był fantastyczny! Nasz zespół prezentował wysokoą formę i ogromną odporność na stres na boisku. Nikt nie przypuszczałby, że dotąd niepokonani (nawet przez USA) mogą nie awansować do Rio. Jednakże w ostatnim spotkaniu coś poszło nie tak i zabrakło jednego, jakże upragnionego seta do pełni szczęścia.. Polska mimo iż wrócił do kraju z medalem brązowym to z wielkimi boleściami nie uzyskując awansu na Igrzyska na poczet Włochów oraz USA.

Jednak mimo ogromnego smutku i rozczarowania, przed naszymi siatkarzami było już ostatnie wielkie wyzwanie w tym sezonie - Mistrzostwa Europy 2015.

 Po więcej informacji zapraszam do zakładki PUCHAR ŚWIATA


Mistrzostwa Europy 2015

Chyba największa kośc jaka utkwiła w gardle nie tylko siatkarzy i sztabu szkoleniowego, ale także kibicom. Niestety mimo oczekiwań naszym siatkarzom po zmaganiach w grupie (gdzie zajęli 1 miejsce) zabrakło sił? motywacji? pozytywnych emocji? .. tego jeszcze nie ocenię. Jednak w ćwierćfinale zabrakło tego 'czegoś' co pozwoliło na to, iż zamiast Polski do półfinałów trafili Słoweńcy - pierwszy raz w historii.
 Po więcej informacji zapraszam do zakładki MISTRZOSTWA EUROPY


cev.lu


Podsumowanie

Kochani, jak sami już wiecie nasi siatkarze mają za sobą naprawdę ciężki sezon. A kibice? Jak to kibice - 3/4 nadal jest z naszymi siatkarzami a reszta albo nabiera wody w usta albo krytykuje. A ja rozmyślając i dedukując na pewno mogę obiektywnie ocenić i podsumować naszych siatkarzy. Przede wszystkim ogromnym plusem jest przestawienie Bartosza Kurka na pozycję atakującego. Bartek szybko przestawił się na nową pozycję. I spełniał się w 100 %. Po drugie wspaniałym pomysłem było wprowadzenie do drużyny nowych duszy, a głównie Mateusza Bieńka. Wdarł sie przebojem do reprezentacji i nie oddał do końca swojego miejsca w reprezentacji. Atmosfera w drużynie była wymarzona - było widać radość na boisku, wzajemne motywowanie do gry i walki. Ciekawe było także rozwiązanie trenera Antigi w sprawie rezerwowych zawodników. Każdy był ograny z drużyną i nie sprawiało nikomu problemu zmiana w krytycznych sytuacjach. Zawodnik wchodził i grał. A to wiele sił wnosiło do drużyny na boisku.

Niestety były także małe zmory naszego zespołu tj. ciężkie 'wbicie' sie w mecz, gdzie traciliśmy pierwsze sety jakże ważne w dalszych rozgrywkach. A także m.in. brak sił i tej wspomnianej wcześniej radości po porażce w Pucharze Świata 2015. Mimo wielokrotnie powtarzanemu na wielu portalach i nawet przez samych zawodników czy sztab dobremu zgraniu zespołu i równej formie ażdego zawodnika muszę stwierdzić, że na pozycji atakującego (tj. Dawid Konarski) nie było dobrego zmiennika. Dawid mimo, iż taktycznie w zespole się idealnie dopasował, to na boisku nie był w stanie dźwignąć zespół. Kiedy był an boisku, nie zajmował miejsca jako główny 'snajper', lecz gra mimo próby wzmocnienia ataku rozkładała się także na innych zawodników, którzy już wcześniej od początku meczu próbowali wziąć losy meczu na swoje barki. Chyba tutaj najbardziej boli mnie to, bo Antiga miał do wyboru także młodzież lub samego Kube Jarosza, któremu nie dał niestety zbyt wielu szans na pokazanie się z jak najlepszej strony.

Już czytałam, że dziennikarze jak zwykle wracają do tematu naszych Mistrzów, którzy już zrezygnowali z reprezentowania kraju. Dla mnie ten temat jest już zamknięty. Miło się czyta, kiedy trener Antiga w takim wywiadzie podkreśla, że ' powrót tych zawodników jest możliwy, jednak jeśli będą oni najlepsi'. Nie liczy się tu nazwisko czy prestiż tylko dobra gra. I to mi się podoba. Do końca myśli o dobrze drużyny.

Tuż na mecie mojego posta muszę nawiązać do ostatnimi dniami słynnego tematu 'skazanych na porażkę'. Otóż jak sami dobrze wiecie lub doczytacie to bedziece wiedzieć, że każdy nowy trener polskiej reprezentacji mężczyzn ma w swoim życiorysie wielkie sukcesy na początku, a potem duże porażki. Szkoda, że do elity Lozano, Castellani, Anastasi zaliczył sie Antiga. Jednak nie ma co ich do siebie porównywać. Antiga ma zupełnie inny pogląd na drużynę i to może się również złożyć na sukces w Berlinie (kwalifikacja do RIO). Nie można już zaszufladkować naszych siatkarzy czy sam sztab szkoleniowy. Wszystko nadal przed nami. A ja jestem dobrej myśli. Bo sama drużyna nie ma wiele do poprawy, tylko musi zebrać się mentalnie do pracy, a trener Antiga przemyśleć rezerwowy skład drużyny. Trzymam za nich kciuki i życze udanego sezonu ligowego!

Na dniach polecam zaglądać ze względu na wpis począkujący sezon 2015/2016 PLUSLIGI!

Pozdro 600 xx

poniedziałek, 12 października 2015

ME 2015: trzykrotny triumf

Hej kochani xx

Po męczącym Pucharze Świata postanowiłam, iż nie będę Was tak nękać szczegółowymi relacjami z meczów, gdyż sami w większości mieliście szansę obejrzeć zmagania naszych siatkarzy.
Same mecze teoretycznie nie powinny sprawić naszym siatkarzom większych problemów. I tak właśnie było. Kogo najbardziej trzeba było się obawiać? Oczywiście Słowenii, która jak sami wiecie urwała po dobrej walce jednego seta naszym Mistrzom.

Nie mam żadnych zastrzeżeń do naszych zawodników. Według mnie gra naprawdę byłą spójna, a w spotkaniach grali nie tylko podstawowi zawodnicy, ale także rezerwowi. Co jest pozytywnym aspektem, gdyż trener Antiga pozwala 'wbić się' rezerwowym w europejskie zmagania. Bez problemowo przeszliśmy do ćwierćfinałów i w środę zagramy z drużyną, która wygra w spotkaniu Holandia vs. Słowenia.

siatka.org
 

Zakończyły się zmagania w czterech grupach podczas Mistrzostw Europy 2015. Reprezentanci Polski uniknęli gry w barażach, kolejny mecz rozegrają w środę.

http://eurovolley2015.net/gallery/51/en


Baraże (13 października):


w Sofii:


Niemcy - Belgia
Holandia - Słowenia

w Busto Arsizio:

Włochy - Finlandia
Serbia - Estonia

Ćwierćfinały (14 października):

w Sofii:


Polska
- Holandia lub Słowenia
Bułgaria - Niemcy lub Belgia

w Busto Arsizio:


Rosja - Włochy lub Finlandia
Francja - Serbia lub Estonia

czwartek, 8 października 2015

Przed nami Mistrzostwa Europy 2015

Cześć wszystkim!

Przepraszam za tak dużą zwłokę w pisaniu, ale ze względu na okoliczności jakie zaszły w moim życiu osobistym nie miałam przede wszystkim nastroju na pisanie. Na szczęście z dnia na dzień jest coraz lepiej, więc mam dla Was post!

Mistrzostwa Europy 2015 w pigułce

XXIX edycja mistrzostw zorganizowane zostanie w Bułgarii i Włoszech w dniach 9-18 października 2015. 

Terminarz i wyniki mistrzostw Europy siatkarzy 2015:

Grupa A

09.10 (godz. 16:30) Czechy – Holandia (Polsat Sport Extra)
09.10 (godz. 19:30) Bułgaria – Niemcy (Polsat Sport, premiera 10.10, godz. 00:30)
10.10 (godz. 16:30) Holandia – Niemcy (Polsat Sport Extra, premiera 11.10, godz. 02:00)
10.10 (godz. 19:30) Czechy – Bułgaria (Polsat Sport News, premiera 11.10, godz 02:30)
11.10 (godz. 16:45) Niemcy – Czechy (Polsat Sport Extra, premiera, 12.10, godz. 02:30)
11.10 (godz. 19:45) Holandia – Bułgaria (Polsat Sport Extra, premiera 12.10, godz. 07:00)

Grupa B

09.10 (godz. 18:00) Chorwacja – Francja (Polsat Sport Extra, premiera 10.10, godz. 02:30)
09.10 (godz. 21:00) Włochy – Estonia (Polsat Sport Extra, premiera 10.10, godz. 10:00)
10.10 (godz. 17:30) Francja – Estonia (Polsat Sport Extra, premiera 11.10, godz. 07:00)
10.10 (godz. 20:30) Chorwacja – Włochy (Polsat Sport Extra, premiera 11.10, godz. 11:00)
11.10 (godz. 15:00) Estonia – Chorwacja (Polsat Sport News, premiera 12.10, godz. 07:07)
11.10 (godz. 18:00) Francja – Włochy (Polsat Sport Extra, premiera 12.10, godz. 11:20)

Grupa C

09.10 (godz. 16:30) Słowenia – Białoruś (Polsat Sport)
09.10 (godz. 19:30) Polska – Belgia (Polsat Sport, Polsat Sport News)
10.10 (godz. 16:30) Białoruś – Belgia (Polsat Sport)
10.10 (godz. 19:30) Słowenia – Polska (Polsat Sport, Polsat Sport News)
11.10 (godz. 14:00) Belgia – Słowenia (Polsat Sport News, premiera 12.10, godz. 02:30)
11.10 (godz. 17:00) Białoruś – Polska (Polsat Sport, Polsat Sport News)

Grupa D

09.10 (godz. 17:30) Słowacja – Serbia (Polsat Sport News)
09.10 (godz. 20:30) Rosja – Finlandia (Polsat Sport Extra, premiera 10.10, godz. 12:00)
10.10 (godz. 15:00) Serbia – Finlandia
10.10 (godz. 18:00) Słowacja – Rosja (Polsat Sport Extra, premiera 11.10, godz. 13:00)
11.10 (godz. 15:00) Finlandia – Słowacja (Polsat Sport News, premiera 12.10, godz. 13:07)
11.10 (godz. 18:00) Serbia - Rosja (Polsat Sport Extra, premiera 12.10, godz. 09:10)

Baraże

13.10 (godz. 17:30) A2 – C3 (Polsat Sport Extra)
13.10 (godz. 17:30) B2 – D3 (Polsat Sport News)
13.10 (godz. 17:30) C2 – A3 (Polsat Sport Extra)
13.10 (godz. 17:30) D2 – B3 (Polsat Sport News)

Ćwierćfinały

14.10 (godz. 16:45) A1 – C2/A3 (Polsat Sport Extra)
14.10 (godz. 17:30) B1 – D2/B3 (Polsat Sport)
14.10 (godz. 19:45) C1 – A2/C3 (Polsat Sport Extra)
14.10 (godz. 20:30) D1 – B2/D3 (Polsat Sport)

Półfinały

17.10 (godz. 16:45) (Polsat Sport)
17.10 (godz. 19:45) (Polsat Sport)

Mecz o trzecie miejsce

18.10 (godz. 17:30) (Polsat Sport)

Finał

18.10 (godz. 20:45) (Polsat Sport)


Troche historii:

[1967: BRĄZ] Do walki o medale biało-czerwoni włączyli się podczas turnieju w Turcji w 1967 roku. Trener Tadeusz Szlagor miał do dyspozycji kilku młodych siatkarzy, którzy siedem lat później sięgną po tytuł mistrzów świata (Stanisław Gościniak, Aleksander Skiba, Edward Skorek). Polacy dwa lata wcześniej odnieśli swój pierwszy sukces: zajęli drugie miejsce w Pucharze Świata. W Turcji również liczyli na medal. Co prawda reprezentacje ZSRR i Czechosłowacji były poza zasięgiem, ale walka o brąz była całkiem realna. O pierwszym polskim medalu w ME zadecydował... przegrany 1:3 mecz z NRD. Jeden wygrany set (15:5 w drugiej partii) pozwolił wyprzedzić rywali w końcowej tabeli, wspiąć się na najniższy stopień podium i wywalczyć kwalifikację na igrzyska w Meksyku.


[1975: SREBRO] Na turniej w Jugosławii Polacy jechali w roli mistrzów świata, ale trener Hubert Wagner nie zabrał najmocniejszego składu (brak m.in. Marka Karbarza, Edwarda Skorka i Zbigniewa Zarzyckiego, którzy wrócili na igrzyska oraz zawieszonego Stanisława Gościniaka). Celem numer jeden były dla selekcjonera igrzyska w Montrealu, nie oznaczało to jednak, że Polacy nie walczyli na mistrzostwach Europy o najwyższe cele; ograli m.in. gospodarzy 3:0 i Czechosłowaków 3:1, ale w starciu z mocną ekipą radziecką nie mieli wiele do powiedzenia i wyraźnie przegrali 0:3 (12:15, 10:15, 7:15).

[1977: SREBRO] Trener Jerzy Welcz miał do dyspozycji siedmiu złotych medalistów z Montrealu, a do kadry powrócił mistrz świata Wiesław Czaja, który na igrzyska nie pojechał. Ta drużyna celowała w złoto i najwyższy stopień podium był bardzo blisko. To miał być pojedynek gigantów światowej siatkówki: siatkarze ZSRR chcieli rewanżu za porażkę w finale igrzysk, tymczasem Polacy już w pierwszym meczu turnieju pokonali odwiecznych rywali 3:1 (16:14, 15:11, 6:15, 15:13). Cóż z tego, skoro w wielkim finale obie ekipy spotkały się ponownie i tym razem to siatkarze radzieccy byli górą. Polacy wygrali pierwszego seta, w trzecim prowadzili już 9:3, ale przegrali 13:15... Ostatecznie biało-czerwoni przegrali bój o złoto 1:3 (15:8, 9:15, 13:15, 9:15)... Reprezentacja ZSRR pod wodzą nowego trenera Wiaczesława Płatonowa rozpoczęła niezwykłą serię zwycięstw na najważniejszych imprezach, przerwaną dopiero w połowie następnej dekady przez Amerykanów. Nad Wisłą srebrny medal przyjęto z rozczarowaniem...

[1979: SREBRO] Trener Aleksander Skiba miał do dyspozycji mieszankę doświadczonych gwiazd (4 mistrzów z Montrealu w składzie: Ryszard Bosek, Wiesław Gawłowski, Lech Łasko i Tomasz Wójtowicz) i młodych zawodników, z których na turnieju najwięcej braw zebrał rozgrywający Ireneusz Kłos. Srebrny medal tym razem zadowolił biało-czerwonych: ekipa Związku Radzieckiego była wyraźnie poza zasięgiem. Polacy przegrali bezpośrednie starcie 0:3 (14:16, 9:15, 12:15).

[1981: SREBRO] Na tym turnieju srebro Polaków było dla kibiców miłym zaskoczeniem. Na rozbitą po igrzyskach olimpijskich w Moskwie (IV miejsce) drużynę nikt nie liczył, na domiar złego biało-czerwoni byli znacząco osłabieni brakiem kontuzjowanego Tomasza Wójtowicza. Ze złotej drużyny z Montrealu pozostał jedynie Lech Łasko. O złoto rywalizować mieli siatkarze ZSRR oraz gospodarze turnieju - Bułgarzy. Tymczasem Polacy znakomicie rozpoczęli turniej. W pierwszej fazie w trzech meczach stracili zaledwie jednego seta. W rozgrywce o medale wręcz rozgromili Bułgarów 3:1 (15:6, 15:6, 14:16, 15:9), rewanżując się za przegrany rok wcześniej półfinał igrzysk olimpijskich. Starcie ze Związkiem Radzieckim o złoto tradycyjnie przegrali, tym razem 0:3 (12:15, 12:15, 12:15).

[1983: SREBRO] Stery reprezentacji ponownie przejął trener Hubert Wagner i już w pierwszej imprezie sięgnął po medal. Polacy rozegrali na tym turnieju kilka dramatycznych spotkań. Takie mecze jak choćby starcie z Bułgarią, w którym biało-czerwoni przegrywając 0:2 odwrócili losy spotkania, przypomniało czasy "mistrzów piątego seta". Starcie o złoto Polska - ZSRR reklamowano jako pierwszy pojedynek dwóch trenerskich geniuszy Wagner - Płatonow. Polacy przegrali 1:3 (3:15, 11:15, 15:11, 9:15) po spotkaniu stojącym na najwyższym poziomie, ale osiągnęli główny cel wyprawy do NRD: kwalifikację olimpijską. Wagner szykował mocną ekipę na igrzyska w Los Angeles, niestety bojkot państw socjalistycznych sprawił, że wybitny szkoleniowiec stracił szansę zdobycia drugiego medalu olimpijskiego.

[2009: ZŁOTO] Sukces przyszedł w najmniej oczekiwanym momencie. Polacy na turniej do Turcji jechali poważnie osłabieni, bez kilku gwiazd w składzie (zabrakło m.in. Sebastiana Świderskiego, Mariusza Wlazłego i Michała Winiarskiego). Podopieczni Daniela Castellaniego wygrali wszystkie osiem meczów, począwszy od inauguracyjnego spotkania z Francją w Izmirze 3:1 (18:25, 25:17, 25:22, 25:18), a skończywszy na niezwykle emocjonującym finałowym meczu z... Francją w Izmirze 3:1 (29:27, 25:21, 16:25, 26:24). Piotr Gruszka został wybrany najlepszym zawodnikiem (MVP) turnieju, a Paweł Zagumny otrzymał nagrodę dla najlepszego rozgrywającego.


źr/polsatsport.pl