wtorek, 13 maja 2014

Ruszyła sprzedaż biletów na mecze w Łodzi; Krakowska hala ma pozwolenie; Antiga - gramy na sto procent; Macedonia rywalem Biało- Czerwonych

Witajcie :)
Dużo się dzieje w naszym reprezentacyjnym świecie, niestety ja czasu mało na pisanie, wiec krótko skomentuje co i jak jest nowego i wklejam Wam artykuły :)
Krakowska hala otzrymała pozwolenie na organizację imprez sportowych. Hmm.. oby wszystko było dobrze, nie chcemy aby działy się tam cyrki jak w poznańskim City Center :P haha
Kolejna faza sprzedaży biletów, PZPS zaciera łapki, bo sporo kasy wpływa. Bilety schodzą jak ciepłe bułeczki ! Mariusz Wlazły fajnie mówi o naszym nowym trenerze. ciekawe jak te stosunki trenera z siatkarzami odbiją się na grze. ciekawi mnie to, bo np. w PlusLidze było dobrze (np. Stelmach)
Interesujący wywiad z Antigą, polecam! nie zdradzam szczegółów, ale przypadł mi do gustu :)
Siatkarze Macedonii wygrali u siebie turniej prekwalifikacyjny i będą rywalami Polaków w drugim etapie eliminacji mistrzostw Europy 2015. Przeciwnikami Biało-Czerwonych będą także Słoweńcy i Łotysze. Oj, już sie doczekac nie mogę!!!!

_________________________________________________________________________________

MŚ siatkarzy: jest pozwolenie na użytkowanie krakowskiej hali

Hala w Krakowie-Czyżynach, gdzie na przełomie sierpnia i września mają się odbyć mecze mistrzostw świata siatkarzy, uzyskała pozwolenie odpowiednich służb na jej użytkowanie - poinformował w poniedziałek prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

- Zarówno straż pożarna, jak i Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Krakowie wydali odpowiednie pozwolenia. W związku z tym wszystkie imprezy, które mają się odbyć w tej hali w najbliższym czasie dojdą do skutku - powiedział Majchrowski.

Pierwszym wydarzeniem sportowym będzie w niej 20 czerwca mecz Ligi Światowej siatkarzy Polska - Brazylia. Jeszcze przed MŚ kibice w stolicy Małopolski ponownie obejrzą na własne oczy gwiazdy światowej siatkówki. W dniach 16-18 sierpnia w hali w Krakowie-Czyżynach zostanie rozegrana 12. edycja Memoriału Huberta Jerzego Wagnera. W turnieju wezmą udział reprezentacja biało-czerwonych, mistrzowie olimpijscy i Europy Rosjanie, czwarta drużyna igrzysk w Londynie Bułgaria oraz Chiny.

- Obiekt jest ukończony, ale do 30 maja będzie szkolony personel w obsłudze urządzeń znajdujących się w hali - powiedział prezes Agencji Rozwoju Miasta (odpowiada ona za realizację inwestycji) Zbigniew Rapciak.

Budowę rozpoczęto w maju 2011. Hala główna będzie mogła pomieścić ponad 15 tys. widzów (na niektóre imprezy nawet 20 tys.). Całkowity koszt obiektu, wraz z jego wyposażeniem, wyniesie ok. 350 mln zł. Brakuje jeszcze np. ekranu ledowego, który ma pokryć dach budynku. Ma on być zainstalowany najpóźniej do końca czerwca.


Mistrzostwa świata siatkarzy odbędą się w siedmiu polskich miastach - oprócz Krakowa w Bydgoszczy, Gdańsku, Katowicach, Łodzi, Warszawie i Wrocławiu. W pierwszej fazie turnieju w stolicy Małopolski będą grać m.in. reprezentacje Belgii, Francji, Iranu i Włoch.

_________________________________________________________________________________

MŚ siatkarzy: ruszyła sprzedaż biletów na mecze w Łodzi

Jeśli polscy siatkarze we wrześniu awansują do drugiej rundy mistrzostw świata, to swoje mecze będą rozgrywali w łódzkiej Atlas Arenie. W poniedziałek rozpoczęła się sprzedaż biletów na tę fazę turnieju.

- Dzisiaj rusza sprzedaż na drugą fazę mistrzostw, a za dwa tygodnie na kolejną. Osobiście wierzę, że nasza reprezentacja będzie grała nie tylko w drugiej i trzeciej rundzie, ale również dalej – powiedziała na spotkaniu z dziennikarzami prezydent Łodzi Hanna Zdanowska.

Polacy udział w mistrzostwach rozpoczną 30 sierpnia meczem z Serbią na Stadionie Narodowym w Warszawie. Później przeniosą się do Wrocławia, gdzie w dalszej części rozgrywek grupy A zagrają z: Australią (2 września), Wenezuelą (4 września), Kamerunem (6 września) i Argentyną (7 września).

Później cztery czołowe ekipy grupy A przeniosą się do Bydgoszczy i Łodzi, gdzie wraz z czterema najlepszymi zespołami grupy D będą walczyły w drugiej rundzie mistrzostw. Jeśli w tym gronie znajdą się Polacy, to swoje mecze będą rozgrywali w Łodzi. Prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosław Przedpełski jest jednak przekonany, że w tym mieście biało-czerwoni zostaną dłużej, bo wywalczą również awans do trzeciej rundy.

- Na pewno Polska zagra w Łodzi sześć meczów – cztery w drugiej i dwa w trzeciej rundzie – powiedział Przedpełski. Dodał, że sprzedaż wejściówek na "łódzką" część mistrzostw będzie trwała bardzo krótko.

- Generalnie bilety na ten turniej sprzedają się bardzo dobrze. Na mecz otwarcia na Stadionie Narodowym rozeszły się w półtorej godziny. Myślę, że w Łodzi będzie tak samo, bo jest to miasto bardzo sprzyjające siatkówce. Atlas Arena jest dla nas przyjazną halą i myślę, że bilety szybko się rozejdą – powiedział Przedpełski.

Z możliwości rozgrywania spotkań w Łodzi cieszą się m.in. trener polskiej reprezentacji Stephane Antiga i atakujący Mariusz Wlazły.

- Łódź jest bardzo ważnym miastem dla polskiej siatkówki i jestem zadowolony, że zagramy tu w czerwcu w Lidze Światowej (z Włochami) i we wrześniu na MŚ. Znam Atlas Arenę, bo grałem w niej ze Skrą Bełchatów w Lidze Mistrzów. Było dużo kibiców, którzy są naprawdę super. Taka widownia wytwarza pozytywną presję, która pomaga i jest potrzebna. Bez presji to jest tylko trening – powiedział Antiga, który w tym sezonie debiutuje w roli selekcjonera polskiej reprezentacji. Zdołał już jednak odnieść jeden sukces, bo po trzech sezonach namówił do powrotu do kadry Wlazłego.

- Moja dyspozycja w ostatnim czasie była na niezłym poziomie i Stefan chciał, żebym pomógł tej drużynie. Mam nadzieję, że sprostam zadaniu. Będę robił wszystko co w mojej mocy, żeby podnieść poziom sportowy reprezentacji – powiedział Wlazły, który jest ambasadorem Łodzi jako gospodarza MŚ 2014.

- Łódź jest dla mnie bliskim miastem. Urodziłem się 100 km stąd, w Wieluniu, a teraz gram w Bełchatowie, który też jest niedaleko Łodzi. Mam tu wielu znajomych i moje serce w części należy do tego miasta, które jest dla mnie dosyć istotnym i ważnym miejscem – powiedział Wlazły.

W Łodzi ma się w sumie odbyć 12 spotkań tegorocznych MŚ. Od 10 do 14 września będą tu rozgrywane mecze drugiej rundy, a od 16 do 18 września trzeciej. W Atlas Arenie ma być również rozegrane spotkanie o piąte miejsce.

_________________________________________________________________________________

Mariusz Wlazły w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej"

Zawodnik reprezentacji Polski odniósł się do relacji z nowym trenerem kadry, byłym kolegą z PGE Skry Bełchatów, Stephanem Antigą. - Nasze relacje, zresztą nie tylko ze mną, są fajne. Daję z siebie wszystko, żeby pokazać Stephane'owi, że może na mnie liczyć. Oczywiście nie ma mowy o wykorzystywaniu tej znajomości - powiedział bohater finałów PlusLigi

Atakujący bełchatowskiej PGE Skry zdradził, że pierwszą rozmowę z trenerem na temat ewentualnego powrotu do kadry odbył w styczniu, po meczu w Olsztynie. - Tam rozmawialiśmy dość długo. Poruszyliśmy kilka spraw. Mogę zdradzić, że właśnie wtedy zadeklarowałem, że jeśli widzi mnie w tej reprezentacji, to jestem gotowy mu pomóc - powiedział Wlazły.

Zawodnik reprezentacji Polski zaznaczył, że w ocenie nowego trenera należy zachować rozsądek. - Chodzi mi o zachowanie rozsądku, bo najprościej człowieka zniszczyć psychicznie i pogrzebać. Stephane Antiga jest bardzo wartościowym człowiekiem i jeśli nawet przydarzy się coś złego, to nie można go niszczyć - podkreślił Wlazły.


Mariusz Wlazły zwrócił uwagę na niewielką ilość czasu, którą dysponują siatkarze, by zgrać się ze sobą. - Trzeba zagrać tak, żeby awansować do finałów mistrzostw Europy. Przestawienie się na sposób grania rozgrywających reprezentacji to proces długotrwały. Konieczny jest automatyzm. Czasu jest mało, ale potencjał jest - zakończył atakujący reprezentacji

_________________________________________________________________________________

Stephane Antiga: wszyscy pracowali na sto procent




- Musimy zawsze wychodzić na boisko z myślą o zwycięstwie i zawsze grać o wygraną. Jeśli ta sztuka nam się uda, możemy nawet zdobyć medal mistrzostw świata. Ale trzeba na niego ciężko zapracować. Inaczej to nie ma sensu - powiedział Eurosport.Onet.pl Stephane Antiga, selekcjoner męskiej reprezentacji Polski w siatkówce. Jego zespół już w piątek czeka pierwszy mecz eliminacji mistrzostw Europy 2015.

Jak pańskie wrażenia z pierwszych treningów z Biało-Czerwonymi?
- Czuje się naprawdę fajnie, w końcu rozpocząłem pracę z drużyną, jestem wreszcie pierwszym trenerem. Początek jest spokojny, sporo trenujemy, ale od razu nie skaczemy, tylko pracujemy nad grą w obronie, asekuracją i rozegraniem akcji. Praca na początku była bardzo techniczna. Mam pozytywne pierwsze wrażenia, wszyscy pracowali na sto procent. Atmosfera jest bardzo dobra.

Widać po zawodnikach trudy sezonu klubowego?
- Oczywiście. Mieliśmy tylko tydzień odpoczynku, to jest rzeczywiście bardzo mało. Siatkarze są jeszcze trochę zmęczeni, ale żaden z nich nie stracił jeszcze formy. Lepiej by było, gdybyśmy mieli trzy tygodnie odpoczynku. Ale nie mamy, bo kalendarz jest tak skonstruowany.

Do eliminacji mistrzostw Europy zostało tak naprawdę kilka dni. Czy ten czas wystarczy?
- Myślę, że tak. Wszyscy wiemy, jak ważne jest, by od pierwszego dnia zgrupowania wykonać dobrą pracę. I tak właśnie robiliśmy. Jak powiedziałem, forma jest jeszcze u zawodników po sezonie ligowym. Po tygodniu przerwy nie uciekła, a na szczęście wszyscy są zdrowi. Wiadomo, każdego coś tam boli, ale to jest normalne.

Ma pan już w głowie skład na pierwszy turniej we Wrocławiu?
- Tak, oczywiście. To będzie naprawdę ciekawy wybór. Bardzo ciekawie wypadły pierwsze treningi pod naszą wodzą, będę musiał dokonać najlepszego wyboru.

A plan na Ligę Światową jest gotowy? Mamy się spodziewać rotacji w składzie?
- Plan mam już gotowy, ale nie chcę go teraz zdradzać. Najpierw czekają nas dwa turnieje i walka o mistrzostwa Europy. Później zobaczymy co będzie się działo dalej.

Kibice czekają na zwycięstwa, jesteście gotowi na presję, która w kadrze jest ogromna?
- Tak, wiemy o tym. Moim zdaniem presja jest dobra, bez presji jest trening, a nie mecz. Ta presja musi mieć na zawodnika pozytywny wpływ. Zawsze się dziwiłem, jak słyszałem, że presja jest zbyt duża. Moim zdaniem, solidna grupa jest odporna na presję. Gdy zawodnicy są razem, tworzą drużynę, presja pozostaje wtedy gdzieś na zewnątrz. To może być klucz do dobrej gry.

Analizowaliście grę najbliższych przeciwników?
- Ciężko nad tym pracujemy, zaczynamy przygotowywać materiał o rywalach dla drużyny. Obserwujemy jak gra Słowenia, wiemy że to mocny zespół, który ma w składzie dobrych zawodników. Wszyscy wiemy, że wcale nie będzie tak łatwo, jak może się wydawać. Wygrane są nam potrzebne, ułatwią wejście w sezon. Plan taktyczny będzie gotowy, mamy pomysł na grę z tymi rywalami.

A jesteście gotowi na wspaniałą atmosferę w halach i żywiołowych polskich kibiców?

- Znam to z polskich hal jako zawodnik, bardzo mnie cieszy, że atmosfera będzie jeszcze lepsza niż podczas meczów ligowych. Dla mnie to zawsze było coś wspaniałego. Pamiętam finały Ligi Mistrzów w Łodzi, nie pamiętam ile było ludzi w hali, ale chyba ponad dziesięć tysięcy. Naprawdę to było coś wielkiego, wspaniałe emocje. Wyobrażam sobie, że na meczu reprezentacji Polski będzie tak samo, o ile nie jeszcze lepiej.


źródło: PAP; Gazeta Wyborcza; eurosport.onet.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz