piątek, 28 marca 2014

Antiga: sklad ogloszony bedzie 8kwietnia; liczy sie jedynie doswiadczenie. Bosek: mozna zbudować silną reprezentacje

Niestety zaniedbałam Was przez kilka dni, ale miałam zapracowany tydzień. Mam dla Was bardzo ważną wiadomość- nasz selekcjoner oglosi 22-osobową kadrę na sezon reprezentacyjny 8 kwietnia! Juz jest blisko, czekam z niecierpliwością!!

___________________________________________________
Stephane Antiga odkryje karty przed sezonem 8 kwietnia

8 kwietnia, we wtorek o godzinie 20:00 na antenie Polsatu Sport, w specjalnym wydaniu magazynu "Polska 2014" Stephane Antiga zaprezentuje szeroką kadrę Biało-Czerwonych na pierwszą część sezonu reprezentacyjnego - poinformował PZPS.

Nowego selekcjonera i jego drużynę na początku sezonu czekają turnieje kwalifikacyjne do mistrzostw Europy mężczyzn 2015 we Wrocławiu (16–18.05.2014) oraz w Słowenii (22–25.05.2014). W grupie reprezentacja zagra ze Słowenią, Łotwą i zwycięzcą pierwszej fazy eliminacji w grupie III (Azerbejdżan, Macedonia, Gruzja, Szwecja).

Po eliminacjach EuroVolley 2015 reprezentacja niemal z marszu przystąpi do zmagań w Lidze Światowej 2014. Pierwszy mecz Biało-Czerwoni rozegrają już 30 maja w Marindze, a rywalami będą Brazylijczycy. Zmagania w rundzie interkontynentalnej "Światówki" zakończą 6 lipca w gdańskiej Ergo Arenie.
Plan turnieju eliminacyjnego EuroVolley 2015 we wrocławskiej Hali Stulecia:
16 maja
•Zwycięzca eliminacji – Słowenia
•Polska – Łotwa

17 maja
•Słowenia – Łotwa
•Polska – zwycięzca eliminacji

18 maja
•Łotwa – zwycięzca eliminacji
•Polska – Słowenia

Skład grup II rundy kwalifikacji mistrzostw Europy mężczyzn:
•Grupa A: Polska, Słowenia, Łotwa, zwycięzca trzeciej grupy I rundy kwalifikacji (Azerbejdżan, Macedonia, Gruzja, Szwecja)
•Grupa B: Finlandia, Portugalia, Austria, zwycięzca pierwszej grupy I rundy kwalifikacji
•Grupa C: Słowacja, Estonia, Grecja, najlepsza drużyna z drugich miejsc w grupach I rundy kwalifikacji
•Grupa D: Czechy, Hiszpania, Ukraina, zwycięzca drugiej grupy I rundy kwalifikacji
•Grupa E: Holandia, Chorwacja, Czarnogóra, Rumunia
•Grupa F: Turcja, Białoruś, Dania, druga drużyna z drugich miejsc w grupach I rundy kwalifikacji

Mecze reprezentacji Polski w Lidze Światowej 2014 (faza interkontynentalna):
•30 maja - Maringa (Ginasio Chico Neto) - Brazylia – Polska
•1 czerwca - Maringa (Ginasio Chico Neto) - Brazylia – Polska
•6 czerwca - Bari (Pala Florio) - Włochy – Polska
•8 czerwca - Rzym (Foro Italico) - Włochy – Polska
•13 czerwca - Katowice (Spodek) - Polska – Włochy
•15 czerwca - Łódź (Atlas Arena) - Polska – Włochy
•20 czerwca - Kraków (Arena Kraków) - Polska – Brazylia
•22 czerwca - Bydgoszcz (Łuczniczka) - Polska – Brazylia
•27 czewca - Tehran (Azadi Sport Complex) - Iran – Polska
•29 czerwca - Tehran (Azadi Sport Complex) - Iran – Polska
•4 lipca - Gdańsk (Ergo Arena) - Polska – Iran
•6 lipca - Gdańsk (Ergo Arena) - Polska – Iran

_________________________________________________
Stephane Antiga: doświadczenie nie musi wiązać się z wiekiem

Trener polskich siatkarzy Stephane Antiga przy wyborze zawodników do kadry na zbliżający się sezon reprezentacyjny będzie zwracał uwagę na posiadane przez nich doświadczenie. "Nie musi ono jednak wiązać się z wiekiem" - podkreślił Francuz..

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami szeroki skład kadry, z którą będzie pan pracował w pierwszej części debiutanckiego sezonu w roli trenera Biało-Czerwonych, miał pan ogłosić po zakończeniu pierwszej rundy fazy play-off w polskiej ekstraklasie. Na stronie PZPS ukazał się jednak komunikat, że listy z powołaniami spodziewać należy się 8 kwietnia. Skąd ta zwłoka?

- Postanowiłem poczekać z tym i podam nazwiska po dwóch pierwszych meczach półfinałowych. Zapowiadają się interesujące spotkania na wysokim poziomie i myślę, że bardzo mi się to przyda. Wciąż się jeszcze zastanawiam i chcę poobserwować kilku chłopaków.

Czyli nie ma pan jeszcze w głowie całego składu? 
- Jest już prawie gotowy, ale chcę się jeszcze upewnić co do mojej opinii na temat niektórych graczy. Chcę być fair wobec zawodników i mieć poczucie, że podjąłem kompetentną decyzję.

Dziennikarze pytają pana wciąż o dwóch konkretnych siatkarzy - Mariusza Wlazłego i Pawła Zagumnego. Irytuje to już pana? 
- Sądząc po tym, jak często słyszę ich nazwiska, muszę stwierdzić, że są bardzo popularni. To nie tylko sławni gracze, ale także prezentujący wysoki poziom. Rozmawiałem z nimi już i tyle na tę chwilę mogę zdradzić.

Jakiś czas temu podkreślał pan, że w drużynie na wrześniowe mistrzostwa świata chce mieć w składzie siatkarzy, co do których będzie miał pewność, że poradzą sobie z presją towarzyszącą występowi w tej imprezie. Czy to oznacza, że kluczowym kryterium wyboru będzie doświadczenie? 
- To bardzo ważna sprawa, właściwie baza. Mówiąc o doświadczeniu nie mam jednak na myśli tylko starszych zawodników. Niektórzy mają po 20 lat i za sobą wiele trudnych spotkań, których ciężar udźwignęli i zdobywali ważne punkty. Atut dojrzałości potwierdził z kolei ostatni turniej finałowy Ligi Mistrzów (MVP został Rosjanin Siergiej Tietiuchin, który we wrześniu skończy 39 lat).

Czyli nie skreśla pan zawodników, którzy zbliżają się do czterdziestki? 
- Trzeba pamiętać, że sezon reprezentacyjny jest trudniejszy niż klubowy, choćby przez intensywne treningi i podróże w krótkim czasie. Za przykład wystarczy podać Ligę Światową. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że w ostatnim sezonie nieraz było mi bardzo trudno. Oczywiście nie jest to wyłącznie kwestia wieku. Chodzi o to, aby być fizycznie dobrze przygotowanym na intensywny okres gry i utrzymać w tym czasie wysoki poziom.

Obecnie bardziej czuje się pan jeszcze siatkarzem czy już jednak trenerem? 
- Pełnię obie te role. Zwykłem powtarzać, że jak tylko schodzę z boiska, to zamieniam się w szkoleniowca. Drugie z zadań jest dla mnie nowością, ale poświęcam mu wiele czasu i każdego dnia bardzo dużo się uczę.

Rola opiekuna Biało-Czerwonych wydaje się panu obecnie trudniejsza czy łatwiejsza niż to sobie pan wyobrażał w październiku tuż po wyborze dokonanym przez władze PZPS? 
- Wiedziałem od początku, że moje życie się skomplikuje. Zaakceptowałem pewne trudności z tym związane i nie mogę narzekać.

Rodzina oswoiła się już z myślą, że siatkówka wypełnia zdecydowaną większość pana czasu i w najbliższych miesiącach nadal tak będzie? 
- Na pewno odczują to w wakacje. Po tym jak zakończyłem reprezentacyjną karierę, sporo podróżowaliśmy latem. Od bliskich także moja nowa rola będzie wymagać pewnych wyrzeczeń, dużo o tym rozmawiamy. Bycie trenerem polskich siatkarzy to jednak ogromny honor i satysfakcja. Moja rodzina to rozumie. Bycie częścią drużyny narodowej wiąże się z poświęceniem nie tylko moim - trenera, ale także pozostałych członków sztabu szkoleniowego oraz siatkarzy.

Do pierwszej imprezy, w której oficjalnie poprowadzi pan biało-czerwonych - turnieju kwalifikacyjnego do mistrzostw Europy 2015 - pozostało niespełna dwa miesiące. Co pan czuje, lekkie zdenerwowanie? 
- Raczej podekscytowanie. Chciałbym już zacząć pracę z zespołem. Wspomniana majowa impreza będzie bardzo ważna. Słoweńcy mają w składzie kilku bardzo dobrych zawodników. Pozostali rywale - jako potencjalni słabsi - będą chcieli na pewno "namieszać". To, że mamy mało czasu nie uważam za problem, ale powiedzmy, że może to komplikować trochę zadanie.

Opisujący pana ludzie zazwyczaj używają określeń "miły" i "spokojny". Ten wizerunek trochę chyba burzą różowe włosy, które miał pan podczas mistrzostw świata w 2002 roku. Przegrał pan wówczas jakiś zakład? 
- Zdarzały mi się różne tego typu eksperymenty. Gdy zbieraliśmy się na początku sezonu reprezentacyjnego, to zastanawialiśmy się, co zrobimy, gdy odniesiemy sukces. Czasem padało na farbowanie włosów. Miałem je już w kolorze czerwonym, białym, niebieskim i właśnie różowym. To było dawno temu, ale nie wstydzę się tego. Wiąże się to z miłymi wspomnieniami i moimi kolegami z ekipy Trójkolorowych.

Jako trener Polaków też pan coś takiego planuje? 
- Nie, nie. To już dawne dzieje. Z wiekiem trzeba się trochę uspokoić. No, chyba że zostaniemy mistrzami świata, to wtedy zobaczymy.

_________________________________________________
Ryszard Bosek: można zbudować mocną drużynę z Polaków

Ryszard Bosek, legendarny siatkarz polskiej kadry, obecnie menedżer, dyrektor sportowy i komentator telewizyjny, przyznał w rozmowie ze "Sportem", że "nic nas nie powinno zaskoczyć" w powołaniach Stephana Antigi. - Mamy ograniczone zasoby - dodał popularny "Bubu".

- Myślę, że bez większego kłopotu można wymieniać nazwiska powołanych do kadry. Nie chodzi przecież o 12 czy 14 siatkarzy, którzy wezmą udział w mistrzostwach świata, ale o szeroki skład - przyznał Bosek, przed laty wspaniały siatkarz Biało-Czerwonych.

- Mamy ograniczone zasoby, na poziomie reprezentacyjnym kilkunastu graczy. Ale za to takich, że da się z nich zbudować mocną drużynę. Nie sądzę, żeby któryś z młodych zawodników przebił się do podstawowej szóstki reprezentacji. Życzę tego każdemu - ocenił były trener polskiej kadry.

- Nie stawiałbym sprawy w ten sposób, że albo Wlazły, albo nikt. Po pierwsze, on musi się zgodzić na grę w kadrze - ocenił sprawę atakującego PGE Skry Bełchatów Ryszard Bosek.
źródło: PAP , Eurosport.onet.pl , sport.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz